Aktualności
Bądź social media ninja

Bądź social media ninja

Facebook to ponad 2 miliardy użytkowników na całym świecie i nieograniczone możliwości promocji własnego biznesu. Dzięki znajomości odpowiednich narzędzi możemy zbudować nie tylko silną markę, ale także trwałe relacje z naszymi klientami. O ogromnym potencjale social media opowiada nam Rahim Blak – specjalista w tej dziedzinie, prelegent i szkoleniowiec zajmujący najwyższe pozycje w rankingach konferencji i warsztatów. Swoją wiedzą podzieli się z uczestnikami biznesowego masterclass Strategia Social Media, 21 kwietnia podczas 37. Kongresu LNE.

LNE: Media społecznościowe niby są dla każdego, ale żeby dobrze nimi zarządzać potrzebna jest odpowiednia strategia. To całkiem proste czy to wiedza dla wtajemniczonych?
Rahim Blak:
Media społecznościowe są w zasięgu ręki każdego, kto ma chęć przeżyć ciekawą przygodę opartą na komunikacji, interakcji z innymi ludźmi, kogoś, kto chce tworzyć ciekawy content, wartościowe video, czy piękne fotografie. Natomiast nie bez powodu powstało mnóstwo agencji, które specjalizują się w social mediach i zajmują się tym kompleksowo. Między innymi agencja click community, którą otworzyłem w 2009 roku, kiedy Facebook się dopiero zaczynał, mieliśmy kilka osób w zespole, a teraz zatrudniam ponad 80 social media specjalistów. Media społecznościowe mają nieograniczone możliwości i każdy kto chce to może się ich nauczyć, dlatego organizuję szkolenia, na których na podstawie swojego kilkuletniego doświadczenia mówię między innymi o tym, jak tworzyć strategie social media, które działają.

Jest pan absolwentem krakowskiej ASP. Marketing i social media to całkowita zmiana kierunku, czy jednak artystyczne wykształcenie dobrze współgra z tą branżą?
Jak prześledzi się historię sztuki,  to można dostrzec, jak ogromny wpływ artyzm miał na rozwój cywilizacyjny. Uważam, że social media to po prostu nowa forma wyrazu sztuki. Tworzenie video, grafik, contentu, live’ów, stories wymaga artystycznego wyczucia, takiego samego jakiego oczekuje się od artysty, który ma namalować obraz. Jedyna różnica jest taka, że w sztuce cyfrowej używamy innych narzędzi do jej wyrażania, takich jak: Facebook, LinkedIn, Twitter, Instagram, YouTube. A zamiast pędzla czy ołówka dysponujemy mnóstwem aplikacji i programów do tworzenia wartościowego contentu. Dla mnie twórcami są też takie postacie jak Elon Musk czy Steve Jobs. Ich celem nie było tylko zarabianie pieniędzy, a tworzenie czegoś, co będą mogli po sobie zostawić, a to się wpisuje w intencje artysty.

Gabinety kosmetyczne to często małe, a nawet jednoosobowe firmy, które postrzega się przez pryzmat jej właściciela. Czy opieranie wizerunku firmy na osobowości właściciela jest pułapką przeszkadzająca w biznesowym rozwoju, czy przeciwnie – może pomóc w zbudowaniu silnej marki?
Uważam, że budowanie marki osobistej przekłada się na sukces firmy. Opieranie wizerunku firmy na osobowości właściciela sprawia, że firma staje się oryginalna, dzięki temu, że firmy bywają podobne, a ich twórcy już niekoniecznie. Kiedy się zaczyna, to właściciel jest największym aktywem swojej firmy i prawdopodobnie najtańszym nośnikiem reklamowym, dlatego koszty promocji spadają. Wzmacnia to także markę pracodawcy, kiedy szuka się ludzi, którzy dołączą do firm, żeby z kimś ciekawym budować biznes.

Za pomocą Facebooka utrzymujemy kontakt ze swoimi klientami, promujemy swoją ofertę, ale – jak czytaliśmy w jednym z wywiadów z panem – możemy także przeprowadzić rekrutację. To pewnie nie koniec możliwości…
Mamy rok 2018 i Facebook dopiero się rozkręca! Nie konkuruje już tylko z innymi serwisami społecznościowymi, ale całym Internetem. Często zastępuje on stronę www, blogosferę, wspiera procesy rekrutacyjne, obsługę klienta, CRM, webinaria, połączenia telefoniczne, networking, sprzedaż. Facebook marketing znajduje dziś zastosowanie dla niemal każdej osoby, firmy, w każdym sektorze. Co ciekawe Facebook będzie konkurował również z Google. Wprowadzając reklamę poza Facebooka, czyli Audience Network, będzie walczył o uwagę wszystkich użytkowników sieci internetowej i to jest kierunek, w którym będzie się rozwijał, bo dzisiaj Facebook, to nie tylko social media. Facebook to media.

Jakie błędy w prowadzeniu profili firmowych najczęściej pan zauważa?
Brak konsekwencji w działaniu. Ludzie myślą, że wystarczy wrzucić jeden post raz na kilka dni i ich fanpage będzie mieć tysiące zaangażowanych fanów. To jest największy błąd. Trzeba wrzucać tyle postów dziennie, ile ważnych rzeczy ma się do powiedzenia. Jeżeli w życiu firmy wydarzy się wiele istotnych sytuacji, to należy o nich mówić. Nawet jeśli myślicie: „wrzuciłem piąty post, moi fani się zmęczą”, to mimo to zróbcie to, wrzućcie ten piaty post, jeśli ktoś się zmęczy, to znaczy, że to nie jest osobą, która należy do waszej grupy docelowej. Dlatego wrzucajcie dużo dobrych postów o tym, co się u was dzieje. (śmiech)

Podczas 37. Kongresu LNE poprowadzi pan masterclass Strategie Social Media. Czego mogą się spodziewać uczestnicy szkolenia?
Przede wszystkim powiem o najnowszych zmianach na Facebooku, które na początku stycznia wprowadził Mark Zuckerberg. Wpłynęły one m.in. na to, że LinkedIn cieszy się ostatnio dużo większym zainteresowaniem i widzę w nim ogromny potencjał biznesowy. Poruszę temat zasięgów organicznych i płatnych, powiem o sztuce tworzenia dobrego contentu, fotografii, video, live’ach, treściach efemerycznych, które pozwolą tworzyć najlepsze strategie w mediach społecznościowych. Stawiam na praktyczną wiedzę.

Wideorelacja
37. Kongres i Targi LNE w Krakowie